Hyzop lekarski
Cóż to za piękna i pożyteczna roślina! Jest byliną, podkrzewem wyrastającym na wysokość od 20 cm do 1 m. Kwitnie fiołkowo, rzadziej różowo lub biało. Kwiaty wyrastające z kątów liści są zebrane w nibyokółkach. Lubi miejsca suche, słoneczne, na wapiennych skałach lub pod murkami. Nieraz zdobi skalne ogródki. Do celów przyprawowych można „podskubywać" listki hyzopu już w pierwszym roku uprawy. Do suszenia ścinamy górną część pędów w lipcu (początkowy okres kwitnienia), poczynając od drugiego roku. Hyzop jest rośliną wybitnie miododaj-ną, poza tym leczniczą i przyprawową. Sadzi się go u nas w ogrodach, spotyka się również zdziczały.
Hyzop pochodzi z południowo-zachodniej Azji, rośnie też na południu Europy. Znany był od bardzo dawna. Jego nazwa pochodzi od arabskiego słowa azzof, co znaczy: święte ziele. Do dziś w języku francuskim hyzop ma dwie nazwy: hysope, ale i święte ziele {herbe sacre). O hyzopie wspomina też Biblia. W ciągu stu lat powstały 22 księgi, których autorzy poświęcili się rozważaniom, czy biblijny hyzop to roślina którą obecnie zwie się hyzopem, czy nie. I jak to zwykle bywa, dyskusjom nie było końca. Wreszcie powstały dwa obozy: jedni twierdzili, że hyzop, a inni że majeranek albo pokrewna mu lebiodka.
Dla Hebrajczyków hyzop był rośliną świętą i oczyszczającą. Wiązano kilka gałązek razem, by służyły za kropidło i skrapiano drzwi, progi i okna nowych domostw. Dziewiąty werset 51 Psalmu głosi: asperges me hyssopo et mundabor (skrop mnie hyzopem, a stanę się czysty). Więc kropiono hyzopem wszystkich i wszystko, co się zetknęło z umarłymi. Bo hyzop oczyszczał fizycznie, moralnie, psychicznie... Może i stąd powstała taka silna wiara w to, że hyzop chroni przed wszelkimi chorobami: od gruźlicy po dżumę, od wątroby po astmę. W okresie Odrodzenia wciąż jeszcze hyzop uważano za niezwykle skuteczny lek. Ceniony był też bardzo przez mnichów, benedyktyni i cystersi zawsze mieli hyzop w swoich ogrodach przyklasztornych. Gdziekolwiek zawędrowali i osiedlali się, tam zjawiał się wraz z nimi hyzop, podobnie jak wiele innych ziół leczniczych. W XVI wieku hyzop musiał być już w Polsce dobrze znany, gdyż słynny w owych czasach lekarz, Marcin z Urzędowa pisał o nim w swoim Herbarzu: „Izop {Hyssopuś) jest ziele znakomite, rzadko kto by go nie miał w swoim ogródku"...